Taki oto gość w upalne popołudnie
Jeż w ogrodzie i makra


Taki oto gość w upalne popołudnie


Wiosna przyszła na całego. Ostatnie tygodnie wypełnione zatem są sadzeniem drzew na moich hektarach (200 sztuk buka!) oraz ogarnianiem drzewek bonsai. Niektóre prosiły się o odrobinę uwagi od kilku lat. Tak oto pięknie obsypana kwieciem jest czereśnia u sąsiada –

Taki coroczny standard w postaci przylaszczek. A tak wygląda (pseudo) ochrona przyrody w wydaniu organizacji przestępczej „Lasy Państwowe” (pozdrawiam Nadleśnictwo Osie): Jedno z nielicznych w okolicy (i największe mi znane) stanowisk przylaszczki pospolitej (ochrona ścisła) oraz zawilca gajowego (ochrona częściowa)

Jezioro Lniańskie jest raczej mało ciekawe pod względem przyrodniczym. Przez wiele lat okoliczni mieszkańcy oraz pobliskie zakłady mięsne zrzucały do niego ścieki, co spowodowało, że jezioro funkcjonowało w zasadzie jako naturalny osadnik, naturalna oczyszczalnia ścieków. Raj dla zarastających roślin i


Panorama z 5 zdjęć

Zainspirowany tą niezwykle ciekawą stroną, postanowiłem zrobić sobie składaną, bushcraftową piłę. Materiały: drewno bukowe, brzeszczot z marketu (za kilka złotych), kawałek sznurka, dwie śruby z motylkami, brezent ze starego namiotu. Efekt:
Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii. Arthur C. Clarke – 3. Prawo Clarke’a Mimo, że nie zwykłem się kłaniać nikomu, dziś pokłony biję i gratuluję Panu Tomkowi Bagińskiemu. Po pierwsze gratuluję mu talentu i umiejętności, z pewnością zdobytych poprzez
