Noc na dobre wydarła słońcu władanie nad okolicą. Nawet księżyc skrył się gdzieś za horyzontem. Wyjechali z jasnej, przytulnej stajni wprost w chłód nocy. Jeszcze chwilę temu głośni, rozśpiewani, teraz cichli w miarę, jak zanurzali się w lepkich ciemnościach. Gdzieś
