[pe2-gallery album=”aHR0cDovL3BpY2FzYXdlYi5nb29nbGUuY29tL2RhdGEvZmVlZC9iYXNlL3VzZXIvc3p5bW9uLmdhY2tvd3NraS9hbGJ1bWlkLzU2NzQxNDc2MzMyNTM3OTczOTM/YWx0PXJzcyZhbXA7aGw9ZW5fVVMma2luZD1waG90bw==”]
Hubertus


[pe2-gallery album=”aHR0cDovL3BpY2FzYXdlYi5nb29nbGUuY29tL2RhdGEvZmVlZC9iYXNlL3VzZXIvc3p5bW9uLmdhY2tvd3NraS9hbGJ1bWlkLzU2NzQxNDc2MzMyNTM3OTczOTM/YWx0PXJzcyZhbXA7aGw9ZW5fVVMma2luZD1waG90bw==”]

Śliczna bestia. Ale wpuszczany do stada jakoś średnio chciał walczyć. Trudno.
Noc na dobre wydarła słońcu władanie nad okolicą. Nawet księżyc skrył się gdzieś za horyzontem. Wyjechali z jasnej, przytulnej stajni wprost w chłód nocy. Jeszcze chwilę temu głośni, rozśpiewani, teraz cichli w miarę, jak zanurzali się w lepkich ciemnościach. Gdzieś