Skutki wyprawy pewnego majowego wieczora…
Wyprawa


Skutki wyprawy pewnego majowego wieczora…
Czy światu potrzebna jest taka masa ludzi? Weźmy na przykład taki tłum wokół mnie – (…) większość to stereotypowi durnie, bez których świat mógłby się obyć. Ilu potrzeba ludzi, żeby utrzymać jako tako bogatą kulturę? Czy cała reszta nie jest

To pole kusiło mnie od kilku dni. A dzisiejszy zachód słońca i całkiem przyjemne niebo sprawiły, że wreszcie się wybrałem na małe polowanie. Zamierzenie: powrót do HDRów. Ponad 150 zdjęć zrobionych w parę minut (bracketing po 5 sztuk co 1EV)

Odkurzyłem dziś trochę Tamrona. Od momentu zakupu sigmy trochę przeleżał w torbie. Ale cóż, nadal pozostaje niepokonany, jeśli chodzi o zdjęcia makro. Sigma tak dobrze sobie nie radzi. Poniżej rezultaty – kilka zdjęć krzyżaka zielonego (Araniella cucurbitina).

Zaczęło się prozaicznie. Sprzyjająca pogoda – pierwszy deszcz od prawie 2 tygodni – skusiła mnie, by pojechać do lasu po mech do tegorocznych nasadzeń. I na tym by się skończyło, gdybym nie znalazł bardzo interesującego korzenia, na którym już rosły

Zapowiedź kolejnej serii zdjęć. Muszę się jednak najpierw ogarnąć. Już dwie serie czekają na zamieszczenie…

Znalezione w ogródku sąsiadów.

Wesoły jestem, choć idą czasy burz

Wróciłem po świętach, czas się brać do pracy. Nie idzie, oj nie idzie.

Ostatnimi czasy mam istny sezon na produkcję logotypów. Wdrażam się powoli w Inkscape i grafikę wektorową, co zaowocowało kilkoma projektami. A może wręcz na odwrót, potrzebowałem zrobić logo, zatem musiałem się nauczyć Inkscape. Na pierwszy ogień – średnio odkrywcze, ale