Warning: Constant WP_MEMORY_LIMIT already defined in /home/pasterzd/domains/blog.gackowski.edu.pl/public_html/wp-config.php on line 109
o dobrym yamadori słów kilka | Szymon Gackowski
Mi się przydało – nie musiałem przekopywać się przez poradniki, by znaleźć tych kilka podstawowych informacji. Niby wszystko tu jest oczywiste, a jednak warto sobie pewne rzeczy przypomnieć i poukładać. Dzięki
Miło mi, że się przydało. W najbliższym czasie postaram się rzucić jakimś postem w związku z zimowaniem drzewek, ale to jeszcze trochę. Kurcze, nic się nie dzieje ostatnio (poza kosmetycznym drutowaniem) w moich drzewkach, i nie mam o czym pisać 😉
Nie mam jeszcze doświadczenia w pobieraniu drzewek z natury – natomiast z dośwaidczenia w oglądaniu drzewek na wystawach wiem, że wiele z nich jest własnie pozysykiwanych w ten sposób i tylko dzięki temu mają ciekawe i oryginalne kształty (szczególnie martwego) 🙂
Natomiast przeczytałem, że nie polecasz cisów – z tego co wiem, to cisy akurat mają dośc kompaktowe korzenie, co teoretycznie powinno ułatwiać pobieranie. Chyba, że chodzi o inny aspekt?
Tak, o bardzo prozaiczny aspekt – cis jest pod ochroną i jakiekolwiek pozyskiwanie go z natury jest raczej słabe. No chyba, że mówimy o cisach rosnących gdzieś u kogoś na działce, posadzonych jako ozdobne – wówczas śmiało.
Kurczę, trochę mi żal, że tak późno zafascynował mnie świat bonsai. Mam prawie 60 lat i trochę mało czasu. Jednak to świetna sprawa móc być tak blisko roślin, wpływaćna ich życie,jednocześnie kształtować i cieszyć się z ich piękna. Mam kilka okazów, ale ogrodowych , maja po kilkanaście lat. Życzę wszystkim wspaniałej zabawy w sztukę bonsai.
Krzysiek writes:
Mi się przydało – nie musiałem przekopywać się przez poradniki, by znaleźć tych kilka podstawowych informacji. Niby wszystko tu jest oczywiste, a jednak warto sobie pewne rzeczy przypomnieć i poukładać. Dzięki
Miło mi, że się przydało. W najbliższym czasie postaram się rzucić jakimś postem w związku z zimowaniem drzewek, ale to jeszcze trochę. Kurcze, nic się nie dzieje ostatnio (poza kosmetycznym drutowaniem) w moich drzewkach, i nie mam o czym pisać 😉
Nie mam jeszcze doświadczenia w pobieraniu drzewek z natury – natomiast z dośwaidczenia w oglądaniu drzewek na wystawach wiem, że wiele z nich jest własnie pozysykiwanych w ten sposób i tylko dzięki temu mają ciekawe i oryginalne kształty (szczególnie martwego) 🙂
Natomiast przeczytałem, że nie polecasz cisów – z tego co wiem, to cisy akurat mają dośc kompaktowe korzenie, co teoretycznie powinno ułatwiać pobieranie. Chyba, że chodzi o inny aspekt?
Tak, o bardzo prozaiczny aspekt – cis jest pod ochroną i jakiekolwiek pozyskiwanie go z natury jest raczej słabe. No chyba, że mówimy o cisach rosnących gdzieś u kogoś na działce, posadzonych jako ozdobne – wówczas śmiało.
Ok, wszystko jasne 🙂 u moich rodzicow jest cała masa cisów stąd źródełko jest 🙂 wszystkiego dobrego w nowym roku 🙂
Kurczę, trochę mi żal, że tak późno zafascynował mnie świat bonsai. Mam prawie 60 lat i trochę mało czasu. Jednak to świetna sprawa móc być tak blisko roślin, wpływaćna ich życie,jednocześnie kształtować i cieszyć się z ich piękna. Mam kilka okazów, ale ogrodowych , maja po kilkanaście lat. Życzę wszystkim wspaniałej zabawy w sztukę bonsai.
I tu yamadori jest super opcją, bo efekt szybszy 🙂