Pierwszy koncert, który fotografowałem – i od razu KULT ze wstępem za barierki. Marzenia się spełniają, gdy ma się takich niesamowitych kumpli, jak Arek! Szkoda tylko, że zdjęcia można było robić tylko przez pierwsze 2 utwory. Zatem wszystkie zdjęcia zrobione w trakcie zaledwie 7-8 minut koncertu… Niestety. Liczyłem na trochę więcej, ale dzięki temu przynajmniej pobawiłem się więcej.
Z pierwszych razów na tym koncercie mamy jeszcze:
– pierwszy raz na pomarańczowej – wcześniej unikałem pomarańczowej jak ognia, sam nie wiem dlaczego, pewnie obawiając się trochę masówki. Cóż mogę powiedzieć – myliłem się.
– pierwszy raz na koncercie usłyszałem Lewe Lewe Loff. Teraz jeszcze tylko Kwaska i mogę umrzeć szczęśliwy…
– pierwszy koncert spędzony w całości za barierkami – niczym nie skrępowana zabawa! Żadnych poobijanych ner, łokci w plechach czy kopania z glanów… a do tego wody od ochrony pod dostatkiem, nic tylko szaleć!
30 utworów na trackliście + 4 bisy… 3 godziny świetnej zabawy. Ogromny szacun dla Kultu, po tylu latach nadal zaskakują. Głębokie pokłony dla Kultowej Ochrony – to co robiliście Panowie pod sceną powinno być wzorem dla wszystkich organizatorów koncertów, a przy okazji jak rozkręcaliście imprezę! Wielkie podziękowania dla Piotra Wieteski, menedżera Kultu za ludzkie podejście.
I jeszcze raz – dzięki Arek za najlepszy koncert w życiu.

Response code is 404

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *