Warning: Constant WP_MEMORY_LIMIT already defined in /home/pasterzd/domains/blog.gackowski.edu.pl/public_html/wp-config.php on line 109
Beyond me here | Szymon Gackowski

9 thoughts on “Beyond me here

  • 2 sie ’09 at 21:08
    Permalink

    bambi writes:

    Błogi tekst.

    A kim-czym dokładnie byłeś zanurzony w tej ujemnie spolaryzowanej zupie? :>

    Reply
  • 3 sie ’09 at 19:08
    Permalink

    Każdą zmęczoną komórką próbójącą odszukać swoją wewnętrzną pamięć ścieżek ewolucji 😉
    P.S. Cząsteczki wody sa polarne, ale nie mają ładunku 😉

    Reply
  • 8 sie ’09 at 18:08
    Permalink

    bambi writes:

    Cóż, jakby coś świtało w głowie.. widać, niekoniecznie poprawnie. A chciałam nawet przez chwilę chemię studiować. ;>

    Reply
  • 8 sie ’09 at 22:08
    Permalink

    Najważniejsze, że gdzieś świtało, wszak chyba to popycha nas zawsze do działania, odkrywania tajemnic tego świata. Ta uporczywa myśl, jak brzęczenie pod czaszką "jak coś działa, jak się dzieje, że to jest tak piękne/niesamowite/pomysłowe…" 🙂

    Reply
  • 9 sie ’09 at 19:08
    Permalink

    bambi writes:

    Może z początku..
    Ostatnio ktoś powiedział mi, że postęp bierze się z lenistwa. Myślę, że dużo w tym prawdy. 🙂
    Jeśli chodzi o polarność cząsteczek wody.. może i był taki czas w moim życiu kiedy próbowałam rozwikłać tę zagadkę. A swoją drogą, zadziwiające, jak wiele rzeczy mieściło się naszych głowach, a później uleciało jakby bezpowrotnie.
    A zwłaszcza na studiach.. tony niepotrzebnych bzdetów. Choć może przyswajanie ich ma jednak jakiś sens. Może dopiero kiedyś przyda się ta wiedza.. jeśli przyjdzie na myśl na czas.. nie to, żebym w nią wątpiła. ^^

    Reply
  • 9 sie ’09 at 23:08
    Permalink

    Haha, no tak. Ja mam taką właściwość (nie wiem, pozytywną, czy negatywną), że mam problemy z zapamiętywaniem tego, co chciałbym zapamiętać (np nauczyć sie do egzaminu), ale z drugiej strony mój mózg przyjmuje i zapamiętuje masę bzdetów w sumie nie wiadomo komu i na co potrzebnych (jak z tą wodą, "zostało" gdzieś, a chemię miałem ostatnio w liceum, zatem dawno).
    A co do wiedzy zdobytej na studiach… no cóż, muszę Cię zmartwić, jeszcze jak do tej pory wiedza zdobyta na studiach mi się nie przydała, a na pewno nie zarobiłem na niej ani grosza 😀 Optymistycznie nastraja do dalszej nauki, prawda? 😛

    Reply
  • 10 sie ’09 at 19:08
    Permalink

    bambi writes:

    Tak, bardzo optymistycznie.. zwłaszcza, że wrzesień niedługo, dobra motywacja się przyda.. ;>

    A z tym, co w głowie zostaje, a co nie to to chyba bardzo normalne. Choć sprawa wody z liceum zdaje się wybijać ponad normę. 😉
    Ja mam z tym troszkę inny problem, dość śmieszny. Czytałam trochę o metodach pamięciowych.. esencją całej idei jest prawidłowość, że im coś bardziej zbzikowanego czy zbereźnego, tym głębiej utknie w naszych mózgach.. tak więc nie raz tworzyłam różne dziwne historie w głowie, łącząc rzeczy, których miałam się nauczyć w jedną całość.. A psikus polegał na tym, że po czasie (nawet dość krótkim) często zostawała sama historia, bez "zawartości"- nie pamiętam tego, czego miałam się nauczyć, za to miałam nadal w pamięci całą barwną otoczkę, którą wcześniej "dodałam do wiedzy". Jeden plus całego przedsięwzięcia- dużo z tym śmiechu. 🙂

    A wracając do nieprzydatności studiów to czy to czym się zajmujesz w tej chwili jakkolwiek wiąże się z kierunkiem, jaki studiowałeś? 🙂

    Reply
  • 11 sie ’09 at 13:08
    Permalink

    Haha, no tak, znam te zabawy pamięciowe, szybko dałem sobie z nimi spokój, bo jestem równie o(d)porny na nie ;P

    Hmm, w sumie "pracuję" teraz dla firmy, na zlecenie której robiłem pracę dyplomową. Ale zaznaczyć trzeba, że temat mojej pracy dyplomowej był raczej dość odległy od głównego tematu i kierunku ogólnego studiów 😉

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *